Teksty SEO-friendly – czym są i jak je tworzyć?

Nie od dziś wiadomo, że słowo ma wielką moc. Przez wypowiadane słowa wybuchały wojny, żeby potem znowu dzięki nim podpisać pokój. To poprzez ich używanie zawieramy przyjaźnie, dostajemy pracę i rozwijamy swoje biznesy. To one również odpowiednio użyte są podstawą tekstów SEO-friendly, które wzmacniają marketingowo każdy biznes.

Idź po… marketing do głowy

Strategie marketingowe oferują obecnie wiele możliwości zaznaczenia obecności naszej firmy na rynku. W wielu przypadkach firma istnieje, jeśli funkcjonuje w sieci. Jeśli jej produkt jest w Internecie odpowiednio zaprezentowany, wyeksponowany, a co za tym idzie „sprzedany” – przynosi zyski. Ale oczywiście ktoś to musi wypracować za pomocą stosownych narzędzi. W tym oto miejscu pojawia się odpowiedni człowiek – copywriter.

Budowanie wizerunku marki

Ów profesja posiada wiele instrumentów do tego, aby solidnie rozpromować nasz produkt. Jednym z najważniejszych insygniów władzy są powstające spod jego ręki teksty SEO-friendly. A czym one są tak naprawdę? Sam skrót SEO (Search Engine Optimization) oznacza pewną strategię, która ma zoptymalizować naszą stronę pod kontem pozycji w wynikach wyszukiwania.

Przykładowo: pani Bożenka ma firmę z hiszpańskimi doniczkami i bardzo chce, aby była bardziej widoczna w sieci. Zgłasza się do Content Writer, aby pomogli jej w tym zadaniu. Po odpowiedniej dawce informacji i dobrym researchu powstaje tekst. Oprócz wartościowej treści zawiera on w swojej masie wszystkie kluczowe słowa, które zapewnią Pani Bożence przodujące miejsca w wynikach wyszukiwania. Gdy jako zwykły użytkownik wpiszę w Google frazę „hiszpańskie doniczki”, to dzięki odpowiednio wyprofilowanemu tekstowi to jej firma pojawi się jako jedna z pierwszych opcji do wybrania.

Reasumując, odpowiednie zastosowanie SEO-friendly content:

  • buduje wizerunek naszej firmy jako eksperta w branży
  • poprawia konwersję (ruch) na stronie
  • zwiększa zainteresowanie u robotów Googla, zapewniając lepsze pozycjonowanie w wynikach wyszukiwania

Cel osiągnięty! Pani Bożenka zadowolona, copywriter też. Ale jak on to zrobił?

Przeczytaj również: Piramida SEO – co wpływa na efekty pozycjonowania?

Słowa jak magnes – muszą przyciągać!

Tekst zawierający SEO-friendly content powinien zawierać w sobie pewne elementy, aby odnieść sukces:

  1. Musi być nasycony kluczowymi słowami, ale również mieć unikalną treść, która będzie nawiązywać do zapytań wprowadzanych przez użytkowników.
  2. Jednocześnie ilość wymaganych fraz nie może dominować w tekście. Ma on być naturalny, przyjemny dla każdego czytelnika, tak aby nie poczuł się osaczony SEO wskaźnikami.
  3. Nie możemy zapominać o aktualizacji treści, tak aby wyszukiwarki łatwo wpadały na trop naszego tekstu.
  4. Wplatane linki wewnętrzne i zewnętrzne poprawiają wiarygodność produktu w oczach czytelników, ale również i wyszukiwarek.
  5. Aby copywriter mógł stworzyć SEO-friendly, tekst musi wiedzieć i rozumieć, czego szuka klient, aby wpasować się w jego oczekiwania.
  6. Wzbudza zaufanie. Osoba, która oddaje się lekturze, czuje, że jest w rękach specjalisty, który nie tylko wskaże im dany produkt, ale również przekaże porządną dawkę wiedzy.

Poprawność językowa

Mam na myśli nie tylko tekst dobrze opracowany pod kątem merytorycznym, bez błędów stylistycznych czy ortograficznych. Wymienione elementy stanowią absolutny fundament poczytnego tekstu. To dostosowanie języka do odbiorcy jest warunkiem koniecznym, aby osiągnąć sukces jako copywriter. Ważne jest miejsce publikowania naszego dzieła (blog, media społecznościowe), cel, jaki chcemy osiągnąć (konwersja, zakup produktu), oraz jaki jest profil naszego odbiorcy (psiarze, pracownicy naukowi, a może rodzice).

Słowo jest wspaniałym narzędziem do osiągnięcia marketingowego celu. Ma wiele smaków, którymi dowolnie możemy doprawić nasz tekst. A mając w pamięci słowa przypisywane Eurypidesowi: „Język jest potężniejszy od miecza”, możemy wygrać każdą marketingową bitwę.

­Autor tekstu: Róża Barańska-Kwiek

Absolwentka Dziennikarstwa i komunikacji społecznej. Chociaż w karierze zawodowej odpłynęłam od mojej pasji dziennikarskiej do korporacji z branży beauty, zawsze starałam się swoje obowiązki łączyć z pisaniem tekstów. Artykuły do newsletterów, prowadzenie szkoleń – to mój żywioł. Buddy to ja, wprowadzam w świat firmy nowozatrudnione osoby, ahoj przygodo! Prywatnie uwielbiam jeździć na niezmotoryzowanych dwóch kółkach, szkolić swojego owczarka oraz grać w Heroesa III.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *